stycznia 28, 2018

Restauracja Za Murem- idealne miejsce na rodzinny obiad





Zawsze staram się pisać o miejscach z kącikiem dla dzieci. Miejsce o którym teraz chcę wspomnieć, owego kącika nie ma, ale klimat, jedzenie i okolica zmusiła mnie do opisania tego cudownego miejsca. Restauracja Za Murem, znajduje się przy ul. Fabianowo 39 w Poznaniu.
Już sama okolica jest warta przyjazdu. Konie i psy znajdujące się na terenie restauracji są świetną atrakcją dla małych dzieci.

Sala restauracyjna jest przestronna co dawało nam dużo komfortu będąc z małym dzieckiem. Dodatkowo wejście na górę sali jest nie lada atrakcją;)





Nic jednak nie przebiło smaku potraw, które próbowaliśmy , ale po kolei.
Na przystawkę zamówiliśmy zupę gulaszową.







Warto było zamówić tę zupę. Solidna porcja, syta ,z domowymi kluskami- na prawdę smaczna . Polecam!
Następnie zamówiliśmy:
Pierś z kaczki w sosie Porto, modra kapusta z figami oraz ziemniaki opiekane z rozmarynem:





Nie ukrywam, że ze wszystkich dań jakie zamówiliśmy, to właśnie kaczka podbiła moje serce. Może dlatego, że mam do nich słabość...
Kaczka Za Murem jest podawana zdecydowanie w innej formie niż w restauracjach, w których jadam. Delikatne mięso z przepysznym sosem Porto idealnie komponowało się w tym daniu. I chociaż fig praktycznie nie czułam, to kapusta rzeczywiście miała specyficzny posmak. Było bardzo wytrawnie. Mogę powiedzieć, że dawno nie jadłam tak idealnie skomponowanego dania. Coś pysznego.
Kolejnym daniem był stek z byka w sosie z zielonego pieprzu z dodatkiem Jack Daniels'a w towarzystwie pieczonych ziemniaków i grillowanych warzyw.






To danie wydaje mi się typowo męskie, ale nie omieszkałam nie spróbować;) I nie zawiodłam się. Mięso było w środku medium, czyli tak jak sobie zażyczyliśmy. Było to kawał dobrego mięcha w sosie, który lubi chyba każdy:)

Polecam również stek z jagnięciny z grilla, ziemniaki opiekane oraz zapiekane warzywa w cieście filo.





Ciasto filo jest specyficzne. Dla mnie dosyć ciężkie do zjedzenia, ale fajna odmiana do zapiekanych warzyw. Trzeba pamiętać, że to jedno z najtrudniejszych do wykonania ciast(przypomina kawałki papieru) więc wielkie brawa dla kucharza!

Oprócz steków sprawdziliśmy również polędwiczki wieprzowe z boczkiem w sosie z borowików, z kluskami śląskimi oraz kompozycją sałat.





Wydaje się , że to jest najprostsze danie z wyżej zamówionych, ale sami zobaczcie. Nawet polędwiczki są tu podane w piękny sposób.  A smak nie odbiegał od kaczki i steków.

Nie pojawiłabym się w tym miejscu, jeśli nie byłoby menu dla dzieci oraz krzesełka.
Dla Lilii zamówiliśmy panierowany sznycelek z kurczaka, puree z ziemniaków i surówkę z marchwi.
Wiecie, że nie jestem zwolenniczką panierki, więc musiałam trochę ją ściągnąć, ale sam w sobie kurczak był smaczny.





Nie obyło się bez deseru. Choć nie ukrywam, że tu mnie nie powalili na kolana , jak przy daniach głównych. Torcik bezowo malinowo był smaczny, ale uważam, że powinien nazywać się torcikiem malinowym. Duża porcja mrożonych malin z musem malinowym, mascarpone i mini dwoma bezikami było poprawne, ale bez szału
.




Spróbowaliśmy również lody waniliowe z sosem czekoladowym , z ciastem filo i mleczkiem kokosowym. Ciekawa kompozycja była ciekawszym i smaczniejszym deserem niż torcik. Polecam.







Tak jak wspomniałam, warto wybrać się na spacer po okolicy. Ładna, ceglana zabudowa(posiadają również apartamenty) oraz koniki i pieski są miła odskocznią od centrum Poznania.






Za zupę, pięć dań głównych, trzy desery, herbatę, sprite, wodę, dwie kawy, dwa wina grzane zapłaciliśmy 450zł.

Polecam to  miejsce na imprezę okolicznościową, a także rodzinny obiad.
Moja ocena: 5-/5

Plusy:
-krzesełko dla dzieci
-menu dziecięce
-przestronna sala
-ładne wnętrze i okolica
-zwierzęta

Minusy:
-brak przewijaka w łazience
-brak kącika:)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 KukMama , Blogger