listopada 30, 2017

Ciasto lodowe Oreo

Ciasto lodowe Oreo
Pyszny, słodki, ciasteczkowy...czego chcieć więcej?:)


Przepis na okrągłą blachę o średnicy 16cm:
Składniki:
Spód:
-16 ciasteczek oreo
-2 łyżki masła

Krem:
-500g mascarpone
-2 tabliczki białej czekolady
-200g śmietanki 30%
-3 ciasteczka oreo

Wykonanie:
Masło roztapiamy.  Ciasteczka blendujemy razem z masłem na gładką masę. (TM:10s/5obrotów)
Na blachę wyłożoną papierem do pieczenia wykładamy nasz ciasteczkowy spód.
Białą czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej.
W tej samej misce , w której były blendowane ciastka, wkładamy mascarpone razem z roztopioną czekoladą. Miksujemy. (TM:5s/5obr) (W tej misce powinny zostać resztki ciastek.)
W oddzielnej misce miksujemy śmietankę na bitą śmietanę.Mieszamy wszystko szpatułką do połączenia się składników.
Wylewamy na spód. Dekorujemy ciastkami przepołowionymi na pół.
Schładzamy przez noc.(3 godziny przed podaniem wkładamy do zamrażarki)
Smacznego:)

listopada 29, 2017

Bezglutenowy piernik z rodzynkami

Bezglutenowy piernik z rodzynkami

Polecam pyszny przepis na szybki piernik. Idealny na świąteczny stół.

Składniki na prostokątną blachę ok.12cm/30cm
-szklanka mąki migdałowej (można pszenną)
-łyżeczka przyprawy do piernika
-łyżeczka sody
-łyżeczka proszku do pieczenia
-3/4 szklanki mleka
-220g miodu
-łyżka kakao
-120g miękkiego masła
-100g ksylitolu
-2 jajka
-szklanka świeżej żurawiny lub 2 łyżki  powideł śliwkowych
-pół szklanki rodzynek
Polewa:
-tabliczka białej czekolady
-łyżeczka oleju kokosowego

Wykonanie:
Mleko podgrzewamy. Zdejmujemy z ognia i dodajemy miód  oraz łyżeczkę sody. Odstawiamy do ostygnięcia.
Mąkę, przyprawę do piernika, proszek do pieczenia, kakao mieszamy w dużej misce.
W oddzielnej misce miksujemy masło z cukrem. Dodajemy jajka i miksujemy do połączenia się składników.
Do maślanej masy dodajemy mleko z miodem. Miksujemy do połączenia się składników. Dodajemy suche składniki razem z rodzynkami i ponownie miksujemy.
Świeżą żurawinę blendujemy na gładki mus. Dodajemy do naszej masy. (opcjonalnie dodajemy powidła).
Pieczemy w 180st/termoobieg na najniższym poziomie piekarnika przez ok. 45min.
Białą czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej razem z olejem kokosowym. Na ostudzone ciasto wylewamy czekoladę.
Smacznego;)



listopada 28, 2017

Brocci- po włosku z mini kącikiem dla dzieci

Brocci- po włosku z mini kącikiem dla dzieci

Całkiem przypadkowo trafiliśmy w to sympatyczne miejsce. Spacerując po Betlejem poznańskim , dostaliśmy ulotkę 30% zniżki na cały rachunek w nowo otwartej restauracji Brocci przy ul. ul.Nowowiejskiego 12.
Na wieść, że znajduje się tam kącik dla dziecka, nie omieszkałam przejść obojętnie;)
Lokal jest niewielki, jednak znalazło się miejsce na mini kącik z tablicą do pisania , papierem i flamastrami. Dodatkowo literki na magnez  i dziecka nie ma;)
Dużym plusem jest również krzesełko do karmienia.



Niestety, w restauracji brakuje menu dziecięcego oraz przewijaka. Jednak dzięki uprzejmości kucharza, Lilka dostała świeżo wypieczone mini bułeczki . Dziękujemy:)
Ja zdecydowałam się na makaron penne z suszonymi pomidorami , świeżym szpinakiem w sosie gorgonzola. Oryginalnie jest to pappardelle, jednak nie było problemu ze zmianą na penne.
Makaron był smaczny.  Obowiązkowy parmezan stworzył prawdziwie włoski smak.
Choć na zdjęciu wydaje się mini porcja, uwierzcie-można się nią najeść.



Dodatkowo na deser musiałam spróbować bezy z mascarpone. I tu oniemiałam!
Tak dobrego deseru dawno nie jadłam. Beza była podana w ciekawej formie, na przemian z mascarpone i malinami posypane czekoladą i płatkami migdałów. Jakie to było pyszne!!!!Już nie mogę się doczekać jak tam wrócę...



Polecam wszystkim mamom i nie tylko wizytę w tym miejscu. Choć nie jest idealnie jeśli chodzi o przebywanie z dziećmi, ja na pewno tam wrócę!

Moja ocena: 4plus/5

Plusy:

-kącik zabaw
-krzesełko do karmienia
-dobre jedzenie
-przepyszna beza
-wjazd dla wózków
-uprzejmy kucharz

Minusy:
-brak przewijaka
-brak menu dla dziecka
-strome schody do łazienki

listopada 22, 2017

Sernik Rafaello

Sernik Rafaello

Polecam bardzo puszysty sernik kokosowy.
Przepis jest na dwie blachy o średnicy 16cm. Jeśli chcecie zrobić jeden w tradycyjnej,okrągłej 24cm blaszce radzę użyć 3/4 każdego składnika.

Składniki:
Spód:

-opakowanie ciastek digestive z czekoladą
- pół kostki masła ,tj 100g
-2 łyżki wiórek kokosowych
Masa serowa:
-500g sera twarogowy(może być sernikowy)
-250g mascarpone
-tabliczka białej czekolady
-3 duże jajka lub 4 małe
-3 łyżki mąki pszennej
-łyżeczka aromatu waniliowego
-pół szklanki wiórek kokosowych
-3 duże łyżki musu kokosowego
-50ml śmietanki 30%
Polewa:
-tabliczka białej czekolady
-łyżka oleju kokosowego
Wykonanie:
Ciasteczka z masłem blendujemy na jednolitą masę. (TM: 10s/6obr) Na blaszki wyłożone papierem do pieczenia wylepiamy spód masą ciasteczkową. Opruszamy wierzch wiórkami kokosowymi.
Nastawiamy piekarnik na 170st/ termoobieg.
Czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej. Mascarpone, ser, jajka, mąkę,aromat, wiórki kokosowe, mus kokosowy oraz śmietankę miksujemy na jednolitą masę. (TM: 20s/obr5) Dodajemy roztopioną czekoladę i krótko miksujemy (TM:10s/obr.5)
Masę serową wylewamy na ciasteczkowy spód. Blachę wkładamy do większej blachy z wodą. (woda powinna sięgać do połowy naszej blaszki). Pieczemy ok. 50min.
Polewa:
Czekoladę z olejem kokosowym roztapiamy w kąpieli wodnej. Wylewamy na nasze wystudzone ciasto i dekorujemy rafaello;)

Smacznego!


listopada 20, 2017

Restauracja Fortezza-super miejsce oczywiscie Kids Friendly

Restauracja Fortezza-super miejsce oczywiscie Kids Friendly

Szczerze, to niewiele słyszałam o tej restauracji. Dopóki, dopóty nie zostałam mamą;) Czytając fora internetowe dla mam, wiele  z nich polecało to miejsce do organizacji różnych uroczystości.
Ja jednak chciałam sprawdzi menu oraz kącik dla dzieci;)
Restauracja znajduje się w hotelu Forza, przy ul. Dworskiej 1.
Już pierwsze wrażenie robi świetne. Duża, przestronna sala jest idealnym miejscem na obiad z dzieckiem. Jest głośno, bo kilka sal z boku są pełne.
My wybieramy stolik przy salce zabaw.

 

Decydujemy się na schab z grilla z sosem whisky z ziemniakami gratin i sałatką z marynowanej papryki. Schab jest wyśmienity. Choć sos whisky na obiad może wydawać się przesadą;) jednak w tym daniu był jego jedynie delikatny posmak. Danie było godne polecenia.
Furorę zrobiła również sałatka z marynowaną papryką. Nie jadłam nigdy takiego połączenia, a okazało się obłędne! Na pewno zrobię to w domu!


Ja natomiast zdecydowałam się na cielęcinę w sosie z piwa imbirowego (chociaż w taki sposób spróbuje trochę alkoholu:D )z ziemniakami gratin i żółtą fasolką.


Jak sami widzicie, porcje są solidne. Początkowo myślałam, że to inne mięso, bo jeszcze cielęciny w takim wydaniu nie jadłam. Zawsze smażę polędwiczki . Nie mniej jednak ta wersja również przypadła mi do gustu. Mięso było delikatne, a sos świetnie komponował się do dania. Choć nie ukrywam, że piwa nie czułam ani grama.

Dla Lilki zamówiliśmy pozycje z menu dla dzieci- nuggetsy drobiowe z puree ziemniaczanym i marchewką. Dużym plusem była miękka marchewka.. Dzięki temu Lilka nie miała problemu z jej zjedzeniem. (uwierzcie, to rzadkość;))


Menu jest wyborne. Wszyscy byliśmy bardzo zadowoleni. Czekaliśmy na dania 20minut, więc przy obłożeniu tak licznym jak było tego dnia to sukces!
Za 3 dania, mojito bezalkoholowe oraz wodę zapłaciliśmy 113zł.
I najwazniejsze- kącik dla dzieci. Jest piekny!  Ta przestronna sala tak naprawdę nie potrzebuje więcej niż ma. Akwarium na całą ścianę robi taką robotę, że dla Lilki wystarczyłby jeden miś i dziecka nie ma:) Jest przyjemnie, czysto i z miłą chęcią tam przebywaliśmy.
W salce znajduje się kącik do rysowania, duże pufy, mini kuchnia i kilka koszy zabawek. Jest świetnie!



Polecam wszystkim to miejsce. Jest smacznie  i co ważne, mają kącik dla dzieci:)
Moja ocena: 5/5

Plusy:
-kącik dla dzieci
-smaczne jedzenie
-miła obsługa
-wjazd dla wózków
-krótki czas oczekiwania

Minusy:
-
słabo oznaczona restauracja (nie wiedzieliśmy jak tam wejść)

listopada 18, 2017

Cafe Gołębnik z kącikiem dla dzieci- im mówię "NIE"!

Cafe Gołębnik z kącikiem dla dzieci- im mówię "NIE"!


Dużo słyszałam o Gołębniku przy ul.Wielkiej 21- raz chyba u nich byłam na kawie..ale kiedy to było...
W sobotni poranek postanowiliśmy wpaść do nich na śniadanie. Jako że słyną z kącika dla dzieci, tym bardziej byłam zdecydowana na odwiedziny.
Pierwsze wrażenie robią dobre. Sami zobaczcie na pierwsze zdjęcie- lustra, kanapy.Później niestety było już coraz gorzej.
Może zacznę od najgorszego.
W Gołębniku panuje brud. Tak. Tam jest po prostu syf. Inaczej tego określić nie mogę. Byłam zażenowana, zła i rozczarowana,że oferują takie miejsca dla dzieci.Mam głównie na myśli kącik dla dzieci- sam pomysł jest dobry- podzielony na dwie strefy dla młodszych i starszaków oferuje wiele zabawek, misiów, domki , samochodziki a nawet samoloty ale...wszystko jest brudne, lepiące. Dywan wręcz czarny, chyba nigdy nie prany ani odkurzany. Ludzie zlitujcie się! Tu się bawią małe dzieci! Okropieństwo. Musiałam zabierać wszystko z rąk dziecku i ją po prostu stamtąd zabrać.
Dodatkowo, w strefie dziecka są schody(!!), a więc nie ma mowy , żeby dziecko tam samo zostawić.
Czarę goryczy przelało krzesełko do karmienia. Było tak brudne, że musiałam wyciągnąć tackę bo była czarna. (krzesełko ikeowskie- z natury białe).

 

Co do śniadanie. Zamówiliśmy 2x jajecznicę oraz tosty z camembertem.
Było ok. W tostach brakowało mi jedynie żurawiny, której jest teraz w bród i aż się prosiła o dodanie jej do tego sera. Jajecznica jak dla mnie za mało ścięta, ale powiedzmy że to kwestia gustu.

 

Dużym plusem tego śniadania była opcja darmowej kawy i herbaty. Za 3 dania plus 2 napoje zapłaciliśmy 48zł.
Apel do właścicieli lub pracowników. Sprzątnijcie proszę ten kącik, bo aż serce boli, że takie coś proponujecie swoim klientom.
Moja ocena: 1/5
Nie polecam.
Plusy:

-ładne wnętrze
-wejście dla wózków
-kawa/herbata w cenie sniadania

Minusy:
-brudno- strefa dla dziecka, zabawki, czarny dywan
-schody w miejscu zabaw dzieci
-krzesełko do karmienia okropnie brudne

listopada 18, 2017

Fela- klimatyczne miejsce przyjazne dzieciom

Fela- klimatyczne miejsce przyjazne dzieciom

 Do tego lokalu na os. Sobieskiego 3K trafiłam równo 13 miesięcy temu. Lilka miała miesiąc, a my korzystając z jej błogiego snu, zajadaliśmy się obiadem. Pamiętam, że było pysznie, ale zimno..Nie wiem, czy lokal miał awarię, ale trochę nas to zniechęciło do dalszych odwiedzin.
Jednak ostatnio będąc w okolicy, postanowiliśmy zajrzeć po raz drugi i spróbować co nam tym razem zaoferują. I wiecie co? Aż szkoda było wychodzić;)Było niesamowicie klimatycznie, cieplutko i pysznie!
Lokal się zmienił na plus. W rogu stoi kominek, który ociepla lokal ale też nadaje niesamowity klimat temu miejscu.
Na początku dostaliśmy czekadełko (uwielbiam taki drobny poczęstunek- widać, że kucharz dba o swoich gości)


I to nie byle co: domowy chlebek z pastą z ciecierzycy i batatów z limonką. Było bardzo dobre. Początkowo myślałam , że to pasta z dyni, jednak moje kubki smakowe zostały wprowadzone w błąd;)Szacun!
Następnie postanowiliśmy zamówić pieczonego dorsza z sosem paprykowym, puree ziemniaczanym oraz sałatką ze świeżych warzyw. Drugim daniem było klasyczne spaghetti aglio e olio.


Przepraszam za jakość zdjęcia, dziecko mi nie dało zrobić lepszego;)
Czułam się jak u babci. Notabene, nie przypadkiem- nazwa restauracji  nawiązuje do imienia babci właściciela. Było smacznie, a porcje były solidne. Dorsza prawie całego zjadła mi córka, na szczęście porcja makaronu wystarczyła dla naszej dwójki.
Wyszliśmy pełni, zrelaksowani i bardzo zadowoleni. Dawno nie byłam w tak przyjemnym miejscu.
Dodatkowo lokal jest przyjazny dzieciom. W łazience jest przewijak, są krzesełka do karmienia a przy barze stoją kolorowanki i kredki. Nawet świeżaki mają tu swoje miejsce.




 

Duże brawa dla właściciela. Nie dość,że ma pyszną kuchnię, to jeszcze na dosyć małym metrażu zadbał o kącik dla maluchów. Uwielbiam takie miejsca!!!
Za dwa dania,  kawę oraz wodę zapłaciliśmy 58zł.
Polecam wszystkim w 100%
Moja ocena 5/5
Plusy:

-wejście dla wózków
-przewijak, krzesełka do karmienia , kredki, kolorowanki, misie
-dobre ceny
-pyszna kuchnia
-kominek<3

Minusy:
-dosyć ciężko tam trafić
-kawa mogłaby być lepsza...

listopada 16, 2017

Małdrzyki Krakowskie

Małdrzyki Krakowskie

Polecam pyszne placuszki z twarogiem - idealne na śniadanie;)

Składniki na 3 porcje:
-500g twarogu półtłustego
-2 jajka
-15g ksylitolu
-70g mąki pszennej
-szczypta soli
-masło klarowane do smażenia
-syrop z agawy do polania
-owoce jako dodatek

Wykonanie:

Twaróg, jajka,ksylitol zmiksować na gładką masę. (TM:30s/obr.4)
Dodać mąkę i sól, zmiksować (TM:20s/obr.4)

Za pomocą łyżki nabierać porcje ciasta i oprószonymi mąką dłońmi formować małe placki . Smażyć na maśle klarowanym na złotobrązowy kolor. Polać syropem z agawy, podawać z dodatkiem owoców.

listopada 15, 2017

Deser Ferrero Rocher

Deser Ferrero Rocher

Polecam pyszny , bardzo słodki deser Ferrero Rocher. Składniki na 2 porcję:

Ciasto kruche:
-100g mąki pszennej
-1 małe żółtko
-60g masła miękkiego

Krem:
-150g mascarpone
-tabliczka czekolady mlecznej
-3łyżeczki masła orzechowego
-migdały w płatkach do posypania

Wykonanie:
Składniki na ciasto zagniatamy na zwartą masę. W razie jakby ciasto było zbyt kruche, można dodać łyżeczkę wody. Ugniatamy kulę, zawijamy w folię  i wkładamy do lodówki na 30min.
Tartinki smarujemy masłem i obsypujemy mąką. Nadmiar wysypujemy. Po 30min. oblepiamy tartinki naszym ciastem i nakłuwamy widelcem.
Pieczemy w 180st ok. 20min aż tartinki będą przyrumienione.
Czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej. Miksujemy mascarpone z czekoladą i masłem orzechowym.
Na upieczony i wystudzony spód wylewamy krem , ozdabiamy płatkami.
Można zjeść od razu lub trzymać w lodówce;)
Smacznego!
Druga propozycja podania ↓
Pokruszyć spód i na przemian dekorować kremem i ciastem kruchym.

listopada 15, 2017

Leopark w Starym Browarze

Leopark w Starym Browarze

Od jakiegoś czasu w nowej części Starego Browaru mieści się park rozrywki dla dzieci- Leopark.
Postanowiłam zajrzeć w to miejsce i porównać do Lider-a w Pestce.(o Liderze CZYTAJ TU )
Oj ..kolosalna różnica..
Już na wstępie Leopark wita nas w spokojnych, nastrojowych kolorach. Nie ma tu przesadnej słodyczy w formie różowych dywanów i świecących koników. Z sufitu nie zwisają kolorowe lampki niczym z jarmarku . Jest bardzo spokojnie i relaksująco. I bardzo nam się tu podoba!
W przeciwieństwie do Lider-a, gdzie wytrzymuje max.30min, tu byliśmy półtorej godziny!



Na wejściu jest strefa dla maluszków, gdzie znajduje się basen z piłkami i "klocki" jak na powyższym zdjęciu.Jest też mała zjeżdżalnia.




Główną atrakcją już dla dzieci chodzących są tunele ze ślizgawkami, miejsce do wspinania się i wyrzutnia piłeczek;)



Dodatkowo na uboczu znajduje się mały kącik z kredkami  i kolorowankami.

 

W Leoparku znajdują się również dwie salki, w których można zorganizować m.in urodzinki.




Oprócz miejsc do zabaw, oczywiście znajdziemy tu mini kawiarenkę. Nie wiem czy zawsze tak jest, ale ja trafiłam tylko na menu, które widzicie poniżej. Soki, woda, kawa, herbata . Brakuje mi np. owoców lub zdrowych przekąsek. Z menu zamówiłabym jedynie wodę dla Lilki.

 
 
Miejsce jest ciekawe, spokojne i chętnie się tam przebywa. Jest niestety jeden minus.
Aby wejść, należy wykupić bilet całodniowy za 30zł/dziecko. Niestety nie ma opcji godzinowych. Dla dzieci poniżej 12 miesiąca życia, wejście bezpłatne.
Szkoda, bo w Browarze jestem zazwyczaj krótko, więc bulić za godzinę 30zł jest trochę przegięciem.
Ale warto było spróbować:)
Polecam!

listopada 12, 2017

Domu-pyszny obiad na Rynku z kącikiem dla dzieci

Domu-pyszny obiad na Rynku z kącikiem dla dzieci

W niedzielne popołudnie przypadkowo trafiliśmy do Domu, mieszczącego się przy ul.Wrocławskiej. Niekiedy jesteśmy dość...lekkomyślni;) wybierając się na obiad przed pierwszą drzemką Lilii.
Na szczęście całkiem przypadkowo trafiliśmy tu- miejsce bardzo przyjazne dzieciom.
W Restauracji Domu zamówiliśmy specjalność Domu- żeberka z domowymi frytkami i sałatką Coleslaw.
 

Dodatkowo podawane są 3domowe sosy, a co śmieszne- danie spożywa się bez sztućców;) Podana jest woda do umycia rąk. Żeberka były pierwszej klasy. Nie były zbyt tłuste, świetnie doprawione (z tradycyjnej solanki, długo marynowane w miodzie) i co widać na zdjęciu- SOLIDNA porcja.
Ja natomiast skusiłam się na Gnocchi z szarpaną gęsiną, grzybami i serem bursztyn. Danie mi niezwykle posmakowało. Gęsina była delikatna, rozpływała się w ustach. Kluski idealnie komponowały się z niewielką ilością grzybów. To prawdziwy strzał w 10!(patrz pierwsze zdjęcie).
Domu proponuje także menu dla dzieci- w cenie 14,60zł zamawiamy zestaw : krem pomidorowy oraz penne z kurczakiem w sosie pomidorowym.




Penne jest smaczne, idealne dla dzieci. Bez zbędnych przypraw . Jedynie kurczaka mogłoby być więcej.
Tego dnia nasze dziecko było trochę zmęczone, ale dzięki osobnemu pokoikowi zabaw, nagle ożywiło się jakby nastał nowy dzień:)
W weekendy między godziną 13-19 zajęcia w pokoiku prowadzi animatorka, która zadba o zabawę dla naszych dzieci. Dzięki temu rodzice mogą zjeść spokojnie , nie obawiając się o zdrowie i bezpieczeństwo maluchów.
Ja, jako matka wariatka dziecka obcemu nie zostawię;) Ale dzięki takim atrakcjom, Lilka była zajęta zabawą i po 10min  mogliśmy spokojnie wrócić i zjeść obiad.

 

































 Pokój jak widzicie jest pełen zabawek. Basen z piłkami, stolik z kredkami, mnóstwo klocków, misiów a co najważniejsze- jest czysto!
To miejsce aktualnie jest moim numerem 1 w Poznaniu.
Za 2 dania obiadowe, zestaw dla dziecka, wodę oraz cappuccino zapłaciliśmy 91zł.
Polecam wszystkim !!!!
Moja ocena: 5/5
Plusy:
-pokoik dla dziecka
-przewijak, krzesełko do karmienia
-pyszne jedzenie
-dobre ceny
-wejście w miarę ok dla wózków
-czysto
-miła obsługa

Minusy:
-mogłoby być więcej kurczaka w daniu dla dzieci
-dobrze zrobić rezerwację w weekend-jak wychodziliśmy była kolejka

listopada 12, 2017

Maślane ciasto ze świeżą żurawiną

Maślane ciasto ze świeżą żurawiną

Blacha podłużna: ok 30cm/12cm
Składniki:
-200g masła miękkiego
-2 szklanki mąki pszennej
-łyżeczka proszku do pieczenia
-1/2 łyżeczki sody
-szklanka cukru(może być ksylitol)
-skórka starta z 1 cytryny
-3 duże jaja
-2/3 szklanki jogurtu greckiego
-220g żurawiny świeżej
-biała czekolada do ozdoby

Wykonanie:
Masło ucieramy z cukrem. Dodajemy skórkę cytrynową i miksując dodajemy jajka.  Do maślanej masy dodajemy pozostałe składniki (oprócz czekolady i żurawiny). Miksujemy do połączenia się składników. Na koniec dodajemy żurawinę i mieszamy szpatułką.
Do blachy wyłożonej papierem do pieczenia wylewamy masę.
Pieczemy w 180st./ góra-dół na najniższym stopniu.
Czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej.
Na wystudzone ciasto wylewamy czekoladę robiąc "esy floresy";)
Smacznego:)
 
inspiracja z bloga Małej cukierenki

listopada 10, 2017

Stary Browar: Gdzie zjeść obiad z dzieckiem?

Stary Browar: Gdzie zjeść obiad z dzieckiem?

Stary Browar każdy zna. Ale za pewno mało kto wie, gdzie można dobrze zjeść, idąc na obiad z małym dzieckiem. (post skierowany dla dzieci +1)
Tu miałam trochę kłopot, bo w Browarze dosyć ciężko znaleźć takie miejsce. Z pomocą przyszła Weranda Lunch&Wine;)
Werandy nikomu zapewne przedstawiać nie muszę. Zachwalać również , bo sama się broni od lat...
Ale jak wygląda wyjście z dzieckiem?
Trafiliśmy tam w porę lunchu, ok. godz. 13. Full ludzi to mało powiedziane. Restauracja była wręcz przepełniona;)
Szybko zamówiliśmy sałatkę lazurową z grillowaną gruszką, rukolą, prażonymi orzechami ,tempeh (jest to tradycyjny składniki kuchni indonezyjskiej, wytwarzany z ziaren soi) i miodem.
Drugim daniem było spaghetti z łososiem z sosem śmietankowo-limonkowym. W menu znajduje się menu dziecięcy, my jednak z tego nie korzystamy).
Muszę powiedzieć, że spaghetti było przepyszne. Sos nie był zbyt kwaśny. Soczyste kawałki łososia i mocny posmak ziół idealnie się komponował. Danie  mocno przypadło mi do gustu- Lilii zresztą też;)




Co do sałatki- była bardzo smaczna, tempeh jadłam pierwszy raz i mile się zaskoczyłam, jednak ilość dodatków jest zdecydowanie za mała.



Niestety większość to sałata, która zajmuje 3/4 talerza. Szkoda, bo było pysznie.


Powyższe zdjęcie przedstawia szybko zjedzone dodatki i całą masę sałat.

Wiem, że logistycznie ciężko znaleźć tam miejsce na kącik dziecięcy, jednak takie dodatki jak krzesełko do karmienia, kredki, papier i kilka klocków znalazły się przy barze;) Dzięki temu rodzice mogą spokojnie zjeść obiad, a dziecko, choć na chwilę, zająć się zabawą.
Dodatkowo w restauracji znajduje się przewijak i krzesło dla mam karmiących. Duży plus! I wiecie co? Nie znajduje się on w toalecie jak to często ma miejsce. Super!
Aha,prawie zapomniałam. Dlaczego wybieram Werandę, a nie Letarg? Bo tu kawa smakuje lepiej.Nie dość ,że kosztuje 10zł (cappuccino) , to dodatkowo jest moim zdaniem lepsza i nalana po sam brzeg. (Letarg-13zł, 3/4 szklanki...)
Za 2 dania, kawę oraz wodę zapłaciliśmy ok.65zł.
Polecam Werandę rodzicom biegającym akurat po Browarze ;)

listopada 08, 2017

Penne z krewetkami i salami

Penne z krewetkami i salami

Składniki:
-makaron penne
-10 sztuk krewetek
-6 plastrów salami z suszonymi pomidorami
-natka pietruszki do dekoracji
-śmietanka 30% 100ml
-pół cebuli małej
-2 ząbki czosnku

Wykonanie:
Makaron gotujemy wg wskazówek na opakowaniu.
Na patelni z masłem klarowanym i wyciśnietym jednym ząbkiem czosnku podsmażamy krewetki.
Na drugiej patelni drugi ząbek czosnku i posiekaną cebulę szklimy na maśle klarowanym. Dodajemy pokrojone w kostkę salami. Podsmażamy. Dodajemy śmietankę i chwilę podsmażamy aż zgęstnieje.
Dodajemy ugotowane penne i krewetki i  wszystko mieszamy. Dekorujemy pietruszką.

Smacznego;)

listopada 08, 2017

Zdrowe ciasto dyniowe dwukolorowe

Zdrowe ciasto dyniowe dwukolorowe

Polecam zdrowe, aromatyczne ciasto z puree z dyni. Jest łatwe w przygotowaniu i znika w 5minut;)
Inspiracja z bloga "Mała cukierenka", zmodyfikowane przeze mnie.

Składniki: 
(Do przepisu użyłam formy silikonowej w kształcie serca, średnica ok.22cm)
-szklanka puree z dyni (jak zrobić miąższ KLIKNIJ TU )
-2 jajka
-150 ml oleju
-pół szklanki ksylitolu lub brązowego cukru
-2 szklanki mąki pszennej
-szczypta soli
-łyżeczka sody
-łyżeczka proszku do pieczenia
-łyżeczka cynamonu
-1/2 łyżeczki zmielonego imbiru,kardamonu, gałki muszkatołowej
-1 łyżeczka kurkumy
-50g czekolady 90%kakao
-1 łyżeczka karobu
-1 łyżka wody
-pestki dyni  do posypania

Wykonanie:
Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej. Piekarnik nastawić na 180st. góra dół.
Do miski przesiać mąkę, dodać proszek do pieczenia, sól, sodę,przyprawy i wymieszać.
Do drugiej miski wbić jaja,olej,cukier, puree z dynii wymieszać.
Do suchych składników dodać mokre składniki. Krótko wymieszać mikserem.
Ciasto podzielić na 2 równe części. Do jednej części dodać roztopioną czekoladę, karob i wodę. Wymieszać łyżkę.
Do silikonowej formy wlać połowę białej masy. Następnie połowę ciemnej masy i kolejny raz drugą połowę białej masy i ciemną masę. Posypać pestkami dyni. Piec 50min na najniższym poziomie w piekarniku. 

Smacznego:)
Copyright © 2016 KukMama , Blogger