września 09, 2017

Family Cafe- restauracja zdecydowanie dla dzieci:)

AKTUALIZACJA II:

Slizgawka jest remontowana;) Czekamy na nią:)



AKTUALIZACJA :

Pozwolę sobie zaktualizować wpis, który został napisany 1,5 roku temu (wow!).
Kącik zabaw przeszedł metamorfozę, czy na korzyść- tu bym polemizowała.
Niestety zniknęła ślizgawka, która moim zdaniem była największą atrakcją w Family.
W zasadzie odświeżone zostały ściany. Nowości nie zauważyłam,zabawki te same.
Na szczęście w sali obok pozostał domek, który również jest nie lada atrakcją dla moich dzieci;)





Tym razem postanowiłam zamówić coś z dań głównych.
Zdecydowałam się na rumsztyk z siekanej wołowiny z jajkiem sadzonym oraz udko kacze z kopytkami.





Na deser zamówiłam crumble z owocami z gałką lodów. Niestety nie było żadnego ciasta dnia;(



Dania były smaczne. Deser domowy, więc również chętnie zjadłam:)
Udko kacze zdecydowanie bardziej do polecenia niż rumsztyk. Delikatne mięso,ze smacznymi kopytkami i delikatną nutą śliwki w sosie.
Jeśli macie ochotę na śniadanie, to również w family znajdziecie szakszuki, owsianki, chałki itp.


STARY WPIS:

Jestem pewna, że większość z was zna to miejsce. Family Cafe to piękna knajpa na ul.Grunwaldzkiej. Restauracja dzieli się na część restauracyjną i kawiarnianą oraz salą zabaw i salą na 1 piętrze. Wszystko, ale to dosłownie wszystko jest stworzone pod dzieci. Od ogródka z mini placem zabaw i domkiem do zabaw,po menu dziecięce i toalety z przewijakami . Nie zabraknie tu również krzesełek dla dzieci i oczywiście sali zabaw. Sala jest przepełniona chyba wszystkimi zabawkami jakie znam:) Nawet mini domek ze zjeżdalnią, mini barek oraz kącik majsterkowicza. Dla każdego coś miłego.
A co z jedzeniem?
W Family Cafe postanowiłam zamówić torcik Pavlova , fondant czekoladowy oraz naleśniki z powidłami śliwkowymi.
Porcja naleśników była solidna jak na danie z menu dziecięcego i bardzo smaczna. Choć z fondanta nie wyciekała czekolada, to w smaku był pyszny.Świetnie komponował się z granitą wiśniową i lodami. Pycha!
Natomiast moja beza kompletnie nie trafiła w moje kubki smakowe. Beza była w formie "ciągutki" której nie lubię,w środku pusta, na górze zaś mascarpone z owocami. Niestety duża przepaść pomiędzy bezą w cappucina w City Parku czytaj TUTAJ  a tą. Niemniej jednak miejsce jest bardzo uroczę i na pewno wrócę tu sprawdzić dania obiadowe.
Za 3 desery plus woda zapłaciliśmy 54zł
Plusy:
-wszystko dla dzieci(przewijak,sala zabaw, krzesełka,wjazd dla wózków)
-możliwość zakupu spódniczek dziewczęcych, lalek lub innych gadżetów
-ogródek z mini placem zabaw
-różnorodne menu
-miła obsługa
Minusy:
-duży ruch(szczególnie w weekendy zalecam rezerwację)
-beza nie w moim guście

Polecam to miejsce w 100%!
Moja ocena 5-/5



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 KukMama , Blogger