lipca 31, 2017

Kierunek Włochy:Jak przejechać 3tys.km z niemowlakiem i nie zwariować?


Ten post powstał dzięki mojej córce, która tak dzielnie zniosła wyprawę, że aż postanowiłam to opisać na blogu;)
Postaram się szybko.
W tym roku postanowiliśmy po raz kolejny wyruszyć w stronę słonecznej Italii. I choć pomysł przejechania autem 3 tysięcy kilometrów z 10 miesięcznym dzieckiem może wydawać się szaleństwem, ja wiedziałam, że moja dzidzia sobie z tym poradzi:) Dla lepszego komfortu naszego jak i małej, zawsze staramy się wyjeżdżać w porę jej spania. (tak, u nas to godz.19.00;) )
Wyruszyliśmy i w spokoju jechaliśmy do miejscowości Lenting na nocleg. Byliśmy tak ok,godz.24.00. Zawsze zatrzymujemy się w tym samym hotelu KLIKNIJ TU przede wszystkim ze względu na dobre położenie przy autostradzie oraz całodobową recepcję.
Trasa z Poznania
Następnego dnia rano wyruszyliśmy do cudownego miasta Salzburg(niecałe 250km), które zaskoczyło nas swoim pięknem.Polecam TEN HOTEL, który ma cudowny widok na rzekę i co najważniejsze- jest w centrum.
Następnym przystankiem był już włoski Triest, który okazał się fajnym miejscem na dwudniowy pobyt z dzieckiem. Pobyty dłuższe niż jedna noc zawsze bookowaliśmy w apartamentach, żeby rodzice mogli też coś mieć z życia:)
Gdzie spać?W Trieście polecamy TE APARTAMENTY które znajdują się w samym centrum miasta. Świetna lokalizacja i piękne mieszkania.
Co zjeść?Pyszna pizza i calzone znajdzie w TEJ RESTAURACJI.

Pizza w Trieście
Z Triestu warto sobie zrobić wycieczkę do miasteczka Piran w Słowenii- bardzo urocze miasteczko, ale  niestety brak plaży(!).
W miejscowości Palazzolo Dello Stella postanowilismy zatrzymać się w TEJ AGROTURYSTYCE, która jest fajnym miejscem wypadowym nad morze.
My postanowiliśmy zwiedzić miejscowość Bibione i to był najgorszy wybór tych wakacji. Ostrzegam: jest brzydkie , zatłoczone i lepiej stamtąd szybko uciekać. My tak zrobiliśmy;)
Następnego dnia odbiliśmy to sobie i poznaliśmy przepiękne miasto Portoguaro  w regionie Wenecja Euganejska. Jestem oczarowana tym miastem i mam nadzieję, że tam kiedyś wrócimy<3
Portoguaro
Warto również zwiedzić Padwę ,choć przyznam- że nie jestem przekonana do tego miejsca. Chyba szukałam czegoś innego..
Po trzech intensywnych dniach zmieniamy miejscówkę na miejscowość Mestre i TEN HOTEL, który po raz kolejny okazał się fajnym wyborem. Stąd uderzamy do Wenecji(autobus odjeżdża spod hotelu). Werona jest kolejnym przystankiem na naszej trasie i tu zostajemy również 2 noce. Tym razem wybieramy TO MIESZKANIE, znajdujące się w samym centrum tego pięknego miasta.
Gdzie dobrze zjeść?Zdecydowanie polecam ten lokal z pysznymi makaronami i podobno tiramisu, którego akurat nie było!!!!:((((((((
Dwie noce starczą, by poczuć klimat tego miejsca, więc dalej ruszamy w drogę!
Kolejnym przystankiem jest miejscowość Tignale , a TEN HOTEL  powinno się wybrać właśnie ze względu  na widok z balkonu. Jest niesamowity! Zresztą, sami zobaczcie..
Tignale-widok z balkonu

Z Tignale koniecznie zróbcie wycieczkę do Peschiera del Garda , Limone sul Garda oraz Sirmione. Będziecie oczarowani widokami ..
Limone sul Garda
W powrotną stronę zatrzymaliśmy się w Bolzano na obiad oraz tradycyjnie nocleg w mieście Lenting oraz w Lipsku W TYM HOTELU który znajduje się w samym centrum miasta.
Droga do Poznania

A teraz do rzeczy: jak poradziliśmy sobie z tym małym urwisem ?Przede wszystkim zawsze siedzę z tyłu.
Tak jak pisałam, zawsze staramy się wyjeżdżać na jej drzemkę.
Ale co z większymi odległościami?
W tym przypadku polegamy jedynie na mojej inwencji twórczej i zabaw, które wymyślam.
Nie ukrywam, że najlepsze zabawy są te najprostsze :
-darcie papieru
-zabawa moimi kosmetykami
-oglądanie książek
-oglądanie nowych rzeczy,typu: klucze,kolorowe łyżeczki kuchenne itp;)
-jedzenie (ostrzegam-samochód po wyprawie wyglądał jak po trzęsieniu ziemi;)
-karmienie piersią->dobre na usypianie, głód, nudę, krzyk...lekarstwo na wszystko;)
Darcie papieru

Zabawa w dentystę:D

Błędy jakie popełniłam:

-wzięłam za mało jedzenia, które można zjeść w trakcie jazdy samochodem
-nie wzięłam płyty z piosenkami dziecięcymi
-wzięłam za dużo zabawek, którymi się bawi codziennie ( w podróży nawet patrzeć na nie nie chciała)
-nie miałam ubranka na zmianę w podręcznej torbie (akcja pielucha....)

Dzięki częstym przystankom i min.dwudniowym pobytom , mała nam się nie męczyła. Wręcz przeciwnie! Naprawdę super zasypiała w samochodzie i na kolejny przystanek była gotowa do dalszych wojaży!Nasza mała podróżniczka spisała się na medal!:)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 KukMama , Blogger