czerwca 14, 2017

Śniadanie w Tinta Bar


Zawsze zastanawiałam się co jest w Tinta Bar. Po nazwie byłam przekonana, że serwują dobre wino i tapasy. Nigdy tam nie byłam, bo lokal wydawał mi się wiecznie zamknięty(zapewne przez oklejone okna). A jak jest naprawdę?
Tinta Bar znajduje się przy ul. Marcinkowskiego 26 i serwuje nie tylko śniadania, ale także lunche,zupy ,koktajle i słodkości. Wybór jest zacny;)
Już na początku miłe zaskoczenie- mała kanapeczka jako czekadełko;)


Zdecydowaliśmy się zamówić trzy pozycję z menu śniadaniowego.
Pierwsza z nich to owsianka na mleku kokosowym z morelami.



Pani kelnerka poinformowała nas, że owsianka jest w połowie na mleku kokosowym, a  w połowie na krowim. Wszystko ok, szkoda jednak że nie było tego w karcie. Owsianka była smaczna- jak to owsianka. Dla mnie trochę za mało moreli.
Kolejnym daniem jest jajko po benedyktyńsku z majonezem i boczkiem. Było przepyszne. Czuć że majonez domowej roboty. No i porcja całkiem spora.


Do tego orzeźwiająca sałatka z pomidorkami i kiełkami.
Ostatnia pozycja to bagietka z mozarellą i pomidorami. Porcja jak widać na zdjęciu bardzo duża, kanapka była smaczna. Jedynie czego mogłabym się czepić to rodzaj pieczywa. Chyba bym zamieniła na inną bułę.


Lokal jest uroczy. Dominuje róż i piękne ozdoby. Wejście do lokalu jest pro wózkowe. Fotelik dla dziecka również można dostać. Niestety nie ma przewijaka w łazience....
Dodatkowo w lokalu jest możliwość relaksu w towarzystwie różnych książek.
Za całe śniadanie plus 2 herbaty zapłaciliśmy 50zł.
Polecam;)


Plusy:

-fotelik dziecięcy
-duży wybór
-ceny adekwatne do jakości i porcji
-miła obsługa

Minusy:
-brak przewijaka

Moja ocena: 4/5






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 KukMama , Blogger