czerwca 18, 2017

Restauracja Rusałka-Sama Frajda-czy dobrze się bawiłam?


W piękną , słoneczną niedzielę postanowiliśmy pojechać nad Rusałkę i tam zjeść obiad w restauracji Rusałka-Sama Frajda. Restauracja mieści się nad samym jeziorem, z widokiem na plażę i możliwością zjedzenia na dworze pod parasolami. Sama w sobie jest urocza- wewnątrz dużo miejsca, luźna atmosfera no i kącik dla dzieci.
Postanowiłam zamówić makaron Udon z polędwicą wołową,zielone warzywa,czosnek,imbir,szpinak,soja,sezam.(35zł.)
Niestety już od samego początku obsługa zrobiła na mnie złe wrażenie. Na kawę czekałam bardzo długo. W ostateczności oznajmiłam kelnerce,że już podziękuje za kawę, to oto ona zjawiła się po sekundzie z latte..
Zaraz potem przyszedł makaron. No i się zaczęło. Już pierwszy kęs był tak słony, że myślałam że przypadkowo dziecko mi solniczkę wysypało na talerz. Ale zjadłam z drugiej strony i to samo. Makaron był nie do przejścia. Był po prostu nie zjadliwy. Tak słonego dania nie jadłam nigdy. Po jednej łyżce makaronu musiałam wypić całą wodę i nie byłam wstanie przełknąć kolejnej..
Druga sprawa mięso-było bardzo gumowate. Gryzłam , mieliłam i w końcu przełknęłam w całości. Słabo..
Ale to nie koniec.Pani manager (?) za wszelką cenę chciała mi udowodnić, że sos ostrygowy i udon właśnie tak powinien smakować. Powoływała się na receptury i restauracje ze Starego Rynku:D
Wybaczcie..ale rozmowa z nią pogrążyła tą knajpę. Cieszyłam się, że tylko ja zamówiłam obiad i nie musimy czekać na kolejne "danie" popisowe i jego receptury.
Plusem jest fakt, że za makaron nie zapłaciłam (zresztą, oddałam cały talerz pełny), więc kawa i woda kosztowały mnie 15zł . A na obiad zjadłam jak zawsze pysznie w Ułan Browar;)
Czytaj recenzję

Nie polecam tego dnia. Nie wiem jak inne pozycje z menu, ale ja już tam próbować nie będę.

Plusy:
-ładne wnętrze
-kącik dla dzieci
-okolica
-foteliki dla dzieci
Minusy:
-cena
-smak dania
-obsługa

 Moja ocena: 2/5

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 KukMama , Blogger